Niedobór witaminy D - problem?

Mało czasu spędzamy na słońcu, dużo w biurze, a przez co jeszcze spowodowany jest niedobór witaminy D? Oraz w jaki sposób jemu zapobiec?

Niewystarczająca ekspozycja na skóry na promienie słoneczne, używanie kremów z filtrem, które zaburzają produkcję witaminy D.

Czy zatem powinniśmy zrezygnować z kremów z filtrem?

Odpowiedź brzmi: nie – ratują one nas przed bardzo groźnym rakiem skóry i - co nie jest obojętne dla wielu - opóźniają starzenie się skóry.

Witaminę D możemy dostarczyć naszemu organizmowi modyfikując np. naszą dietę, wzbogacając ją o przede wszystkim morskie ryby: łosoś, makrela, śledź.  Jednak będzie to nadal niewystarczająca ilość. Ponadto różne choroby (np. nerek lub cukrzyca typu 2) dodatkowo zaburzają zdolność przyswajania tej substancji z pożywienia.

90 procent populacji naszego kontynentu ma za niski poziom witaminy D w organizmie. Mowa tu o stężeniu 25-hydroksywitaminy D powyżej 30 nanogramów na mililitr. Taki właśnie poziom zapewnia prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu z układem odpornościowym na czele.

- Żyjemy dość daleko od równika, na letnie słońce musimy dość długo czekać. Przez trzy miesiące w roku syntetyzujemy witaminę D. Niestety, pozyskana z tego źródła witamina będzie się utrzymywała w organizmie tylko przez kolejne 2-3 miesiące. Już późną jesienią wpadamy w stan deficytu tej substancji – mówi prof. Paweł Płudowski z Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie.

Rozwiązaniem problemu jest suplementacja witaminy D. Zalecana dawka zależy od wieku i masy ciała:

  • noworodki i niemowlęta do 6 miesiąca życia - 400 jednostek na dobę,
  • maluchy od 6. miesiąca do 1. roku życia - 400 do 600 jednostek na dobę, ze wszystkich źródeł (trzeba pamiętać, że mleko modyfikowane jest dobrym źródłem witaminy D),
  • od 1.do 18 roku życia dawka wynosi 600 - 1000 jednostek na dobę,
  • osoby dorosłe 800-2000 jednostek, zależnie od masy ciała.

Podane powyżej dawki są dwukrotnie wyższe w przypadku dzieci i dorosłych z otyłością.

Tkanka tłuszczowa pochłania witaminę D - nie trafia ona wtedy do krwioobiegu i nie może być dalej metabolizowana. Dlatego te dawki są dwukrotnie wyższe, by w pierwszym rzędzie wysycić tkankę tłuszczową.

Suplementacja witaminy D jest ważna, bo bez niej naszemu organizmowi trudniej obronić się przed infekcjami, a ryzyko rozwoju niektórych wielu chorób cywilizacyjnych, np. nadciśnienia i różnego rodzaju nowotworów może być zwiększone.

U dzieci niedobór tej substancji skutkuje krzywicą, a u dorosłych osteomalacją – bólami kostnymi wynikającymi z nieprawidłowej mineralizacji kostnej i osteoporozą. Ta ostatnia choroba może prowadzić do trudno zrastających się złamań kości.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Tagi: